09.02.2012

Rozdział 10: "Spałaś z Harrym?!"

Cieszcie się i podziwiajcie. Macie o dzień wcześniej! Wielbcie mnie i podziwiajcie albowiem to jest nowy rozdział, pisany pod wpływem I Should Have Kissed You by One Direction <3


-------------------------------------------


Louis i Zayn uparli się, by oglądać jakiś horror. Wybrali japońską „Klątwę”, która moim zdaniem w ogóle nie była straszna, tylko śmieszna. Usiadłam pomiędzy Liamem, a Harrym, wtulając się w miękkie poduszki. Dostałam nawet koc, „na wypadek nieokiełznanego ataku paniki, by mogła się nim zakryć.” jak to określił Lou. Po namyśle dodał, że przecież mam obok Harry’ego, więc jakby co, ewentualnie mogę się do niego przytulić, ale tylko raz, bo Lou będzie zazdrosny. Oczywiście oświadczenie Louis’a wywołało salwę śmiechu, jak zwykle. Niall przygotował kilka misek popcornu (po czym przywłaszczył sobie trzy, mówiąc, że dawno nic nie jadł i jest głodny, a z popcornem chce zawrzeć dłuższą znajomość) i wyszło tak, że miałam z Harrym jedną na pół. Co chwilę podbierałam Haroldzikowi najlepsze kawałki sprzed nosa, ale on tylko uśmiechał się i brał inne. Liam wiercił się strasznie obok mnie, aż w końcu nie wytrzymałam i zwróciłam mu uwagę.

- Możesz przestać, chcę się trochę pośmiać z tego badziewia…

- Przytul się do niego, do cholery! Sygnalizuję mu, by cię objął już od jakiś piętnastu minut! – wyszeptał mi na ucho. -  A on, jakby mnie nie widział! Przykład ślepoty!

Zachichotałam, gdy nagle w filmie zaczęła grać straszna muzyka i zza rogu  wyskoczyło dziecko-klątwa, przestraszywszy mnie jak nigdy dotąd – pisnęłam jak mała dziewczynka i mimowolnie zacisnęłam palce na ręce Harry’ego, wtulając się w niego, jak małpka-czepiatka. Lou zaśmiał się tylko z odgłosu, jaki wydałam i parodiował mnie przez kolejne pięć minut, co wywołał jedynie urywany śmiech Liama – reszta była zbyt zajęta filmem. Miałam zamknięte powieki i oddychałam szybko, bojąc się otworzyć oczy.

- Już koniec tej sceny? – zapytałam Harry’ego, szeptają mu do ucha, który nagle się spiął.

- Tak, już możesz otworzyć oczy. – moim oczom ukazał się przezabawny widok chłopaków.

Wtem odezwał się Niall, schowany pod kocem, tak, że było widać tylko czubek jego nosa i blond rzęsy okalające jego cudowne, niebieskie oczy, w których malowało się autentyczne przerażenie:

- Gdzie ty idziesz, idiotko! Oni cię zabiją!

- Cichooo! – ofuknął go Zayn, jedząc popcorn wyrwany z rąk przestraszonego blondyna.

- Nieee! – wydarł się Lou, wtulając się w Harry’ego, gdy nagle dziewczyna zobaczyła czarną plamę na podłodze i zaczęła krzyczeć.

- Chwila… czemu ona krzyczy? Boi się, że taka plama się trudno spiera czy co? – uniosłam nieznacznie głowę. - Zawsze zostaje Vanish do dywanów...

Liam i Zayn zakrztusili się jedzonym popcornem i zaczęli się krztusić. Przecież nie powiedziałam nic śmiesznego… Oni jednak czasami byli dziwni.

Poczułam jak ręka Harry’ego delikatnie mnie obejmuje, ale udawałam, że nic się nie stało. Nadal byłam wpatrzona w ekran, oparta głową o jego tors. Przeniosłam moje nogi na kolana Liama, który tylko westchnął, ale i uśmiechnął się pod nosem, widząc mnie w ramionach Harry’ego.

- No co? – fuknęłam na niego, rzucając popcornem i trafiając w jego idealnie ułożone włosy.

- Nieee, tylko nie we włosy, dopiero, co je układałem! – wrzasnął Liam, parodiując Zayn’a, który spojrzał na niego tak, jakby chciał go zabić.

Poprawiłam głowę, czując jak brzuch Harry’ego faluje, gdy się śmieje. Było to dziwne uczucie, ale nadal siedziałam – właściwie leżałam – w poprzek chłopaków. Nie pamiętałam, o której godzinie skończyliśmy oglądać film, ale zasnęłam gdzieś przy końcówce. Ostatnie, co pamiętałam, to Harry, głaskający mnie kciukiem we wnętrzu mojej prawej dłoni. A potem odpłynęłam.

***

- Patrzcie, zasnęła – wyszeptałem, przygładzając jej włosy, które opadły jej na oczy.
Chloe pochrapywała cicho, a rzęsy rzucały przyjemne cienie na lekko zarumienione policzki. Blada cera wydawała się chorobliwie blada przy świetle, które sączyło się z telewizora, ale wiedziałem, że ona po prostu tak ma. Taka jej uroda. 

- Aniołek nasz uroczy – skomentował Lou – Ale i tak chyba musimy ją obudzić, musi wracać do domu…

- Czekajcie, gdzie ma komórkę? Zadzwońmy do jej mamy i powiedzmy, że nocuje u nas – zaproponowałem, nie mogąc oderwać od niej wzroku.

- Tak i od razu zaprośmy Godzillę na kolację – burknął Liam – Zwariowałeś? Co by sobie pomyślała jej mama? Lepiej zadzwonić do Cynthii i poprosić ją, żeby dała Chloe alibi na tą noc.

- Zadzwonisz? – spojrzałem prosząco na Niall’a, który wyjadał resztki popcornu z misek, nadal mając swój niebieski koc w misie na głowie.

On tylko pokiwał twierdząco głową i gdzieś poszedł, nadal przeżuwając, a koc zsunął się na podłogę. Co za profanacja! Chloe przekręciła się na bok, coś mrucząc. Wyglądała tak słodko, jak spała…

- Wezmę ją do siebie – rzekłem, nie czekając na oświadczenie Niall’a, czy Cynthia zgodziła się skłamać.

- Tylko nie świntuszyć mi tam! – Louis pokazał mi język, a ja tylko uderzyłam go w udo.

- Przecież wiesz, że bym jej nawet nie tknął!

- Tylko się z tobą droczę, kochanie moje – puścił oczko Lou, mrucząc.

Ech, cały Lou. Jak ja z nim wytrzymuję?

Chwyciłem Chloe na ręce, uważając, by jej przy tym nie obudzić, ale ona nawet nie poruszyła ręką. Jej głowa oparła się na moim torsie, a włosy upięte w kucyk rozsypały się na jej ramiona. Przytuliłem ją mocno, by nie spadła i powoli ruszyłem ku górze, kierując się do mojego pokoju. Panowały tam egipskie ciemności, ale jakoś ułożyła Chloe na moim łóżku i zdjąłem z niej kurtkę do jazdy oraz buty. Wydawała się taka krucha w moich ramionach. Przykryłam ja kołdrą i ucałowałem jej czoło. Miałem wrażenie, że się uśmiechnęła, ale równie dobrze mogło mi się przewidzieć…

Odwrócony do niej tyłem, ogarniałem mój pokój, gdy nagle usłyszałem jej cichutki szept…

- Harry…

Podszedłem do niej bliżej, by sprawdzić, czy może się obudziła. Zdziwiłem się, gdy zobaczyłem jej zamknięte oczy. Spała. Wypowiedziała przez sen moje imię… Gdzieś w okolicy serca poczułem przyjemne ciepło. Ponownie pochyliłem się nad Chloe i musnąłem ustami jej czoło, chwilę rozkoszując się jej zapachem. Spała tak słodko i wyglądała tak niewinnie, trzymając lekko zaciśnięte ręce przy swojej szyi. Wyglądała jak małpka. Mała i niewinna małpka. Uśmiechnąłem się nieznacznie.

- Ja ciebie też, Chloe. Ja ciebie też… - westchnąłem i zasłoniłem zasłony, mając ogromnego banana na twarzy.
***

Trochę zdezorientowana, otworzyłam oczy, nie wiedząc, gdzie się znajduję. Przypomniałam sobie dopiero po chwili, że przecież oglądaliśmy u chłopaków film i… Usiadłam nagle i zdziwiłam się, gdy zorientowałam się, że jestem przykryta kołdrą i śpię w czyimś łóżku. Nie miałam pojęcia, czyj to był pokój, ale na pewno nie należał do najczystszych. Nie było też gitary – czyli to nie był pokój Niall’a. A skoro Niall spał z Liamem i Zaynem, to ja musiałam być w pokoju… Harry’ego i Louis’a.

Ogarnęłam wzrokiem pokój i dopiero po chwili zauważyłam, że po drugiej stronie pokoju ktoś smacznie chrapie w łóżku. Cicho, by nie zbudzić… Louisa czy Harry’ego? Trochę odsunęłam kołdrę na bok i wstałam. Miałam ochotę na śniadanie – mój brzuch zaburczał głośno, ale to nie zbudziło śpiocha w pokoju. Podreptałam cichutko na palcach w stronę tamtego łóżka i przystanęłam, widząc Larry’ego (dla nieobeznanych – Harry’ego i Louisa) w swoich mocnych objęciach. Oboje chrapali i mieli otwarte buzie. Chciało mi się śmiać na ten widok, ale powstrzymałam się i po cichaczu zeszłam na dół.

W salonie walał się popcorn i kilka butelek od piwa – pewnie chłopacy wypili, jak zasnęłam. Nie byłam jakoś szczególnie zawiedziona, że coś mnie ominęło. Piwa mogę napić się w każdej chwili. Wystarczy poprosić pełnoletniego kolegę lub koleżankę…

Zdjęłam jeansy, które odcisnęły mi ślady na udach (minusy spania w ubraniu) i rzuciłam je na krzesło, które było niedosunięte do stołu kuchennego. Szperałam po szafkach, szukając czegoś do picia, aż w końcu wyciągnęłam sok pomarańczowy z lodówki i nalałam sobie pełną szklankę.

- Jak tam po upojnej nocy? – do kuchni wparował mnie mniej zaspany Zayn i zlustrował moje nogi w niezbyt przyjemny sposób.

Zakrztusiłam się sokiem i zaczęłam się dusić i kaszleć. Zayn zaśmiał się i poklepał mnie po plecach. Spojrzałam na niego spode łba, nadal pokasłując.

- Nic się przecież nie stało! – po chwili jednak zwątpiłam – Prawda?

- Ty mi powiedz, mała – zaśmiał się Zayn, czochrając mi włosy.

- Przecież chyba się z nikim nie przespałam, co? Zasnęłam, a potem obudziłam się w łóżku…

- Wiesz, nigdy nic nie wiadomo… - Zayn posłał mi tajemnicze spojrzenie i wybył z kuchni.

- Hej, Zayn! Czekaj! Co ty pierdolisz do jasnej cholery?! – wydarłam się na cały dom, mając gdzieś, czy kogoś obudzę – Przecież nie przespałam się z Harrym, chyba bym pamiętała!

- Spałaś z Harrym?! – Niall spojrzał na mnie, od razu lecąc do lodówki (chyba najprościej by było, gdyby się z nią ożenił) – Serio?

- NOSZ JA PIERDOLE NIE BĘDĘ SIĘ POWTARZAĆ! NIE SPAŁAM Z HARRYM! WBIJCIE TO SOBIE DO WASZYCH MAŁYCH ŁEBKÓW!– ryknęłam, a Niall skulił się, trzymając coś w ustach.
Głowa Zayn’a wychyliła się zza framugi:

- Ale chciałabyś, co?

O, nie. Autentycznie mnie wkurzył.

- NIE ŻYJESZ, MALIK! – i zaczęłam go gonić, ku uciesze śmiejącego się Niall’a.



---------------------------

Nosz ja nie mogę, czym sobie zasłużyłam, że mam 5 tys wejść? :D

Okej, rozdział jest, jak obiecałam. Macie ze mną za dobrze XD Na szczęście ten rozdział był już napisany wcześniej :) Wiem, że jest nudny, ale to typowa cisza przed burzą!
Hhaha, wystraszyłam was tym tytułem rozdziału, co? XD Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać... najpierw rozdział miał się nazywać "Nie żyjesz, Malik" (ostatnia kwestia tego rozdziału) ale stwierdziłam, że dla jaj nazwę go inaczej :) Co myślicie o nim? Chyba ten rozdział nie jest zły...
Kocham odpały chłopaków. Ostatnio obejrzałam tysiące filmików z ich wygłupami. MYŚLAŁAM, ŻE UMRĘ XD
Kocham wszystkich, którzy czytają i komentują! <3  - tylko błagam, chcę wiedzieć, co myslicie, a nie "fajny blog" czy "dobre" i koniec...
Dacie rady dać 40 komentarzy? W Dictionerkach siła! <3

23 komentarze:

  1. aaaa zajebisty rozdział :D
    szczególnie końcówka ;)
    zapraszam do siebie :
    http://livingdreamwith1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram przedmówczynię, końcówka rozwala na kawałki:P biedy Zayn... Tak wg. to widać, że wiesz o czym piszesz, nie wprowadzasz zbędnego zamieszania, fabuła wciąga, jest śmiesznie, lekko, przyjemnie no i nie patrzyłam dokładnie pisownie, ale chyba nie było tu żadnych większych błędów. Ogółem nie mam się do czego przyczepić, piszesz naprawdę dobrze:) A teraz wybacz, ale padam z nóg i mój mozg nie pozwala mi sklecić sensowniejszego komentarza... Pisz szybko 11(swoją drogą to'11' to taki mój szczęśliwy numerek więc tym bardziej nie umiem się doczekać;) Weny! Buziaki:* nan

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaa! *.* Uwielbiam twój blog, piszesz świetnie . A ten rozdział jestt megaa ^^ Czeekam z niecierpliwością na następny . Masz talent do pisania dziewczyno .! :D ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział. Ja chcę już następny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Błagam dodaj szybko następny rozdział. Jestem strasznie nie cierpiliwą osobą więc czekanie to dla mnie katusze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej ...flugo czekałam na ten rożdział i ciecze sie że już jest :)czekam już na to b chloe harry sie wreście pocałowali ...♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodaj szybko..
    Świetne to jest ! ; ***

    OdpowiedzUsuń
  8. aż 40 ? ;D
    no ciekawie jest ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. No końcówka najlepsza XD Tak sie uśmiałam :) Ahahahahahaha . Faktycznie ten tytuł sprawia, że po prostu trzeba to przeczytać :D Wiesz jak przyciągnąć czytelników.
    Pozdrawiam..
    (http://keepsmileandnevergiveup.blogspot.com/)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahaha. Padłam pod koniec :)
    bardzo podoba mi sie twój styl pisma, wiesz, nie jest taki chaotyczny. Zarazem i nie sztywny, więc idealny złoty środek :D Popieram poprzedniczkę - wiesz jak przyciągnąć czytelników.
    Czekam na na następny. ^^
    [ http://only-that-one-thing.blogspot.com/ ]

    OdpowiedzUsuń
  11. uuu. ;D bosko. uwielbiam to opowiadanie! ;D dodaj szybko rozdział. *___* <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne.. !! Nie mogę doczekać się następnego rozdziału.. *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. WSPANIAŁY! Czasami raziło mnie w oczy, gdy pisałaś jako Harry i wychodziło, że jest dziewczyną, ale to nic, dało się czytać, a to najważniejsze. Jeszcze raz, wspaniałe. Nie mogę się doczekać kolejnego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Super rozdział! :D Wejdź do mnie:

    http://oneloveonethingonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. a żebyś wiedziała, że przestraszyłaś. jak go przeczytałam to zastanawiałam się co tam wymyśliłaś takiego. ale rozdział nie jest w cale nudny, nie ma w niej jakiejś wartkiej akcji, ale jest fajny. pozdrawiam i zapraszam do siebie http://the-best-band-ever.blogspot.com/ ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. hej,fajny rożdzial..końcówka świetna...kiedy nastęony rożdzial ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie we wtorek lub środę :)

      Usuń
  17. Czemu ona chce go zabić? Przecież on jej tylko zadał pytanie?
    I to jakie.;) Odp jest chyba prosta..;) Niech się nie wypiera tylko żałuje;)mwhaha.')
    Czekam na następny!
    [wspolnykierunek.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, prosta :D (czytaj - za łatwo odszyfrował, że rzeczywiście nie ma nic przeciwko nocy z Harrym XD)

      Usuń
  18. Boże, ale nastraszyłaś nas tym tytułem. Byłam trochę zawiedziona, widząc, że odpowiedź na to pytanie brzmiała: nie. xD Ale może w przyszłości... ;P
    Fajnie piszesz, tylko czasem irytujące jest to, że Chloe twierdzi, iż są przesłodzeni, a potem rozpływa się w zielonych oczach Harry'ego. :P Ale teraz, gdy się z nimi już zaprzyjaźniła praktycznie w ogóle się to nie zdarza. ;)
    Chłopcy są przezabawni a Larry Stylinson mnie rozwala. :D To będzie niezły widok dla Harry'ego, gdy zobaczy Chloe ścigającą Zayna bez spodni. :P
    Nie podoba mi się przeklinanie Chloe. Trochę z tym przesadza. Jakoś tak mi to do niej nie pasuje. :P
    No i niech w końcu oni się pocałują! ^^

    PS Dodawaj jak NAJSZYBCIEJ nowy rozdział z ogromną dawką miłości naszego Loczka i Chloe. Weny życzę!

    Anyone

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie mogę .( ! ) To najlepsze opowiadanie ,jakie czytałam .!
    życzę weny i proszę jak najszybsze dodawanie kolejnych postów . < 3

    OdpowiedzUsuń
  20. omg, ja ich nawet nie lubie (ale nic do nich nie mam - żeby nie było xd), a chyba uzależniłam się od Twojego bloga... w sumie wbiłam przypadkiem (ile można gapić się na "zawieszkę" na Twoim blogu o Codsie xd) i tak jakoś mnie wciągnęło ;dd A blog świetny, masz prawdziwy talent! ^^
    btw. mam Cię nadal informować o nextach na moim? [just-one-dream.blog.onet.pl], a jak tak to gdzie, bo może nie chcesz już na tamtym blogu. no.. odpisz gdzie Ci najwygodniej, jbc to mój TT -> @_TheSimpsonizer

    Poozdr. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że tyle osób przeniesie się na ten blog XD Ale to mi schlebia, że nadal będziesz czytać moje wypociny.
      Możesz informować mnie na twitterze :)@Pauline__1994

      Usuń