09.04.2012

Rozdział 20: "I wanna come back to home to see your face..."



Music


Myślałam, że zapadnę się pod ziemię, kiedy z Harrym przyszliśmy od kuchni i powitano nas szeptami i pytaniami: „Jak tam palcówka?”. Walnęłam każdego z chłopców po kolei, zatrzymując się przy małej Rudej, która wydawała się tą całą sytuacją trochę zażenowana, ale stwierdziłam, że nie będę w stosunku do nie niemiła – przecież nie ocenia się ludzi tylko po tym, że zastaje się ich z najlepszymi kumplami na kanapie… okej, to zabrzmiało i tak strasznie dziwnie.

- Jestem Chloe – wyciągnęłam rękę w jej stronę, w geście powitania, którą ona nieśmiało uścisnęła.

- Naomi – uśmiechnęła się niepewnie, patrząc na mnie przyjaźnie – Dużo o tobie słyszałam.

Zdziwiłam się, więc Naomi postanowił kontynuować swoją wypowiedź, strasznie przy tym gestykulując.
- Zayn mi opowiadał, zanim jeszcze tu przyszłam – zmierzyłam Zayna wzrokiem, a on tylko uniósł ręce w poddańczym geście i odezwał się w swojej obronie:

- No co? Znamy się z Naomi już dwa lata, nie mogłem jej o tobie powiedzieć, jak o dziewczynie Harry’ego? – miło było usłyszeć z ust kogo innego, że w pewnym sensie „należę” do Harry’ego, w taki pozytywny sposób.

- Skąd wy tak właściwie się znacie? – zapytałam, zdezorientowana, patrząc to na Zayna to na Naomi.

Wtem obydwoje spojrzeli po sobie i wybuchli jednocześnie niepohamowanym śmiechem, który rozniósł się po całym pomieszczeniu. Widziałam, że ta dwójka rzeczywiście musiała znać się wcześniej, bo wydawało się, że rozumieją się bez zbędnych słów – praktycznie tak samo jak ja i Harry. Naomi zamachnęła się długimi włosami tak, że centymetry dzieliły ich końcówki od twarzy Zayna, ale on tylko odskoczył i zaśmiał się. Dawno nie widziałam go takiego. Może to nawet lepiej, że kogoś sobie znalazł? Przygryzłam wargę, coraz bardziej się o tym przekonując, gdy Naomi zaczęła mówić:

- Zanim poszedł do X-Factora, wyrywał u nas wszystkie laski w Bradford na swój brzuszek. Jako jedyna na niego nie leciałam…

- Ale za to latała za tobą przynajmniej połowa męskiej części naszej miejscowości – przypomniał jej Zayn, za co oberwał w ramię i skulił się – Taka prawda przecież! Pomijając fakt, że żaden z facetów cię nie zadowalał!

- O wypraszam sobie! – oburzyła się Naomi – Nie miałam wysokich wymagań, to nasi chłopcy byli niedorozwinięci z tobą na czele! – Zayn chwycił ją w talii, a Naomi zapiszczała, ale kontynuowała – Kiedyś wybrałam się do parku pobiegać gdzieś o szóstej nad ranem, biegnę obok fontanny, gdy nagle jakieś wielkie cielsko mnie popycha i ląduje w wodzie! – posłała Zaynowi mordercze spojrzenie.

- Ej, to nie moja wina, byłaś taka mała, że cię nie zauważyłem! – bronił się Malik, ale nadal się śmiał – Musiałem ją przepraszać z tysiące razy, ale i tak posłała mi kuksańca w… czułe miejsce – na samo wspomnienie Zayn skrzywił się – Ale tak to się zaczęło i od tego czasu zaczęliśmy się witać w szkole, a potem zostaliśmy znajomymi.

- Była kiedyś na ich koncercie, jak grali w Bradford, ale potem przeprowadziłam się do Londynu na studia dziennikarskie – rzekła Naomi, wyrywając się z objęć Zayna, ale bezskutecznie, aż zrezygnowana, westchnęła  - I tak nasza znajomość po prawie roku się odnowiła.

Zayn zawahał się i spojrzał na mnie, podczas, gdy Naomi bawiła się końcówką pasma swoich wściekle rudych włosów. Co widziałam  jego oczach? Niepewność? Wyzwanie? Możliwe, że spotykał się z Naomi, by robić mi na złość… ale on nie mógł być jednym z takich, którzy to robią. Proszę, to nie mógł być Zayn...!

Poczułam jak Harry przytula mnie od tyłu, a ja, by się uspokoić (i zebrać mysli, które galopowały jak szalone w niewiadomym kierunku) oparłam się o niego, robiąc kilka głębokich wdechów. Chciałam szczerze porozmawiać o tym z Harrym, ale wiedziałam też, że to tylko może zniszczyć to, co jest pomiędzy nami, a co najgorsze mogło zniszczyć jego przyjaźń z Zaynem. Nie, nie mogłam do tego dopuścić!

- Zamyśliłaś się – doszedł do mnie szept Harry’ego i dotyk jego warg na moim uchu.

Wzdrygnęłam się, a Harry zaśmiał się cicho, odgarniając mi włosy z twarzy w bardzo czułym geście. Uśmiechnęłam się do niego blado, błądząc gdzieś myślami. Załapałam wzrokowy kontakt z Cynthią, która stała w ramionach Nialla i dałam jej znać, że potrzebuję chwili na osobności z nią, by powiedzieć jej coś ważnego. Zauważyła mój wzrok i wyswobodziła się z uścisku Nialla, tak samo jak ja z objęć Harry’ego i wyszłyśmy z kuchni, na korytarz. Oparłyśmy się o przeciwległe ściany, a ja westchnęłam, nie wiedząc, jak jej to wszystko powiedzieć. To było zbyt skomplikowane…

Stwierdziłam, że i tak najlepiej będzie, jak zacznę do początku:

- Cynthia, zrobiłam coś strasznego – przyznałam, chowając twarz w dłonie, a potem poczułam, jej rękę na moim ramieniu – Podczas tamtej domówki… prawie przecałowałam się z Zaynem. Z Zaynem, czaisz to? Z kumplem mojego chłopaka! Kocham Harry’ego nad życie, ale wtedy za dużo wypiłam… on zaczął mnie podrywać… nie wiedziałam, co robić, podobało mi się to jak tańczyliśmy, ale wtedy on powiedział o dwa słowa za dużo i przypomniało mi się, kto tak naprawdę jest w moim sercu. Jak ja mogłam mu to zrobić? Zayn przeprosił za swoje zachowanie, ale mam wrażenie, że wcale o tym nie zapomniał, a Naomi jest tylko przykrywką. Pomóż. Kocham Harry’ego, jak nikogo. Robię z tego taki melodramat, ale jeśli Harry się o tym dowie, to może być koniec One Direction, rozumiesz? Wszystko się posypie, jak domek z kart. A to wszystko przez to, że wtedy przesadziliśmy z alkoholem… 

Cynthia nie odzywała się przez pewien czas, a to mogło oznaczać tylko jedno – sama nie mogła dojść do żadnego dobrego rozwiązania tej sprawy.

- Wiesz… - mruknęła, ale jej głos nie brzmiał pewnie – Wyjedziesz… Harry będzie przy tobie trwał, a Zaynowi pewnie się znudzi czekanie i zniechęci go odległość. Naomi będzie tu przy nim w Londynie, a ty… wyblakniesz w jego oczach.

- A co jeśli nawet Harry o mnie zapomni? – nawet nie zauważyłam, jak zaczęłam pociągać nosem, a po policzkach poleciały mi pierwsze łzy – Nawet on? Ten, który obiecywał, że nigdy mnie nie zostawi?

- Dystans weryfikuje miłość, Chloe. Jeśli o tobie zapomni i oleje, to znaczy, że nie był ciebie wart. Stanie się dupkiem w moich oczach – zażartowała Cynthia, chcąc rozładować atmosferę, a ja zaśmiałam się cicho, nadal mając jednak łzy w oczach; otarłam je, nie chcąc, by ktoś jeszcze zobaczył mnie w tym stanie.

- Dziękuję – wyszeptałam, uśmiechając się lekko – Nawet ta wyprowadzka nie wydaje się taka straszna, gdy ma się takich przyjaciół… - uścisnęłam Cynthię mocno, a ona prawie zdusiła mnie swoim żelaznym uściskiem.
***

- Naprawdę musisz już jechać? – jęknął Harry, przyciągając mnie do siebie.

- Przykro mi, muszę – patrzyłam w te jego hipnotyzująco zielone tęczówki i zastanawiałam się jak bogu udało się coś tak cholernie perfekcyjnego; musiał się nieźle napracować.

- Będę tęsknić każdej sekundy – wyszeptał, a potem nagle spoważniał, spuszczając wzrok na swoje białe conversy – Kiedy wylatujesz?

- Pewnie pojutrze, nie wiem – pokręciłam przecząco głową, jakby to miało odgonić nieznośną myśl – Dam ci znać. Przecież musicie mnie odprowadzić i narobić mi siary na lotnisku, nie? – zaśmiałam się, ale to, co miało wyjść jako radosny śmiech przypominał raczej skomlenie i momentalnie ucichłam.

Harry zmusił mnie, bym spojrzała w jego oczy, chwytając moją brodę pomiędzy jego palce i unosząc moją twarz ku górze. Czułam się, że wszystko ze mnie ulatuje, każdy smutek przemieścił się na inną osobę i zostałam tylko ja… ja i moja radość, moja miłość do niego, uczepiona jego jestestwa jak życiodajnego przedmiotu, który daje siłę, by przetrwać. Harry uśmiechnął się blado, ale widziałam w jego oczach niewymowny smutek; tak bardzo nie chciała wyjeżdżać, tak bardzo chciałam zostać… przy nim. Przy jedynej rzeczy, której byłam pewna w moim życiu.

- Harry Stylesie – wymamrotałam, poruszając ustami na jego ustach, gdy przysunął się, łaknąc pocałunku – Musisz wiedzieć, że jesteś najlepszą rzeczą jaka przytrafiła mi się w moim cholernie bezbarwnym życiu.

Harry zachichotał, a jego wargi wygięły się w lekkim uśmiechu na moich wargach.

- Chloe Devil – nie pozostał mi długo dłużny – Codziennie… I wanna come back to home to see your face. Forever.

A potem złożył na moich ustach delikatny pocałunek, jakby nigdzie się nie śpieszył. Bo przecież tak było. W najbliższej perspektywie miała jego i tylko jego. Jego włosy, jego dotyk, jego zapach. Wszystkie moje zmysły były na nim skupione. Czułam na swoich ustach jego rozgrzane, miękkie i mokre wargi. Tylko to chciałam czuć. Zacisnęłam ręce na jego płaszczu, jakby bojąc się, że zaraz odejdzie. Harry pogłaskał mnie po plecach uspokajająco, a potem wplótł ręce w moje długie i proste włosy i zacisnął na nich pięści, przyciągając mnie jeszcze bliżej siebie.

- Don’t let me go – wyszeptałam w jego wargi, a nasze oddechy mieszały się.

- I promise I won’t. Ever, my the sweetest thing. – I ponownie mnie pocałował.





--------------------------------------------

I jest druga dycha! Kto by się spodziewał, że tak wyjdzie? Już dwie dyszki, ja nie mogę... normalnie mam słomiany zapał i wszystko, czego dotknę, porzucam strasznie szybko, a tu jest inaczej... dzięki wam, chce mi się to kontynnuować. Dziękuję, moi drodzy czytelnicy, że jesteście ze mną, a szczególnie dziękuję tym, którzy są ze mną od początku.

Zbiorowa dedykacja dla: Avicii, @ZarrysLover, Van, Moniki, Najimi, Lex, BasieQ, Vick, The Simpsonizer, ForbiddenRose, Yourdestiny, Annie, Nickie, Anonimów i innych odwiedzających i komentujących! <3 (przepraszam, jeśli kogoś pominęłam... anyway love you too!)

DOSTAŁAM SPAZMÓW, GDY ZOBACZYŁAM PONAD 35 TYS WYŚWIETLEŃ I PRAWIE 70 OBSERWATORÓW. KOCHAAAAAM WAS MIŁOŚCIĄ NAMIĘTNĄĄĄĄĄ! <3

Dobijecie do 20 komentarzy? :)
 
Follow @Pauline__1994 albo pisz 4441489 chętnie pogadam i/lub odpowiem na pytania :)
Zapraszam na mojego drugiego BLOGA

22 komentarze:

  1. ` ahhhhh uwielbiem takie ckliwe końcówki w twoim wykonaniu ! Kurcze no, szkoda ze Chloe wyjeżdza ;( aaa może dałoby się zrobic coś aby została ? cooo ? ;>
    pozdrawiam ;)
    Mika ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boziuniu jak zobaczyłam, że jest 20 rozdział to mało co nie zaczęłam się tarzać po podłodze ze szczęścia! Dziewczyno tak się wczuwam w twoje teksty! To jest jak z książką, której po prostu nie potrafisz odłożyć i choćby nie wiem co- musisz przeczytać o końca. Ja się uzależniłam ^^!
    dziękuję, ZA te godziny które spędziłaś na pisaniu,
    ZA te chwile, w których myślałaś nad kolejnymi rozdziałami,
    ZA serce, które wkładasz w całości, w każdy kolejny rozdział
    <3

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja nie mogę, prawie padłam, jak na końcu zobaczyłam swój nick wymieniony w podziękowaniach *__* Ja nie mogę, co Ty ze mną robisz? Zaraz chyba zacznę skakać po pokoju.

    Rozdział jest GENIALNY. Na początku sądziłam, że Zayn'owi spodoba się Chloe, ale chybko o niej zapomni. Że to będzie krótkie zauroczenia pod wpływem alkoholu i trochę później. Nie, w ogóle się nie spodziewałam, że może mu ciągle na niej zależeć. Jestem ciekawa, jak przymnie to Harry, jeśli się o tym dowie. To znaczy, tak naprawdę to prawie nic się nie wydarzyło. Przecież NIE POCAŁOWAŁA Zayn'a, a poza tym wszyscy byli wtedy wstawieni, a chyba wiadomo, do czego są zdolni ludzie po alkoholu. Chodzi mi o to, że na miejscu Hazzy po prostu byłoby mi zwyczajnie przykro, ale przez ten mały incydent nie zaprzepaściłabym swojego związku. Widać, że Chloe naprawdę kocha Harrego, że dla niej on jest najważniejszy w jej życiu, okazuje mu to, jak bardzo go kocha i nie widać, by była zainteresowana Malikiem.

    Nie wiem, co sądzę o Naomi, wydaje się być całkiem fajna i wydaje mi się, że Zayn mógłby z nią być. Mają podobne charaktery, więc... czemu nie?

    Chloe i Harry forever <3 Przepiękna jest ta końcówka, w której ona wyjeżdża. Jestem ciekawa, jak przejdą tę próbę, ale ich miłość jest tak duża, że chyba się nie rozstaną. Uwielbiam to, jak opisujesz ich uczucie, jak opisujesz te drobne gesty, jak opisujesz, ile dla Chloe znaczy Harry. To jest cholernie piękne. Nie mogę się już doczekać następnego rozdziału!:) xxx

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebisty :D czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurde, mam dedyka, dziekuuuujeeeeee x33

    a rozdział fajny, ale jak dla mnie za mało Niall'a xD ale jest dużo scen takiego milutkiego Love, więc jakoś przeżyję ^^


    oczywiście nie mogę się doczekac kolejnej części.. i tej próby, na którą wystawiasz ich związek ;]]

    MuchLove ;*

    ~ TheSimpsonizer

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo!!! Masz niesamowity talent:D
    Możesz odwiedzić i skomentować mojego bloga http://the-words-gets-trapped.blogspot.com/ <333

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku .. To jest genialne .. Juz brak mi przymiotników, a za każdym rzem staramn się użyc innego .. Jednak to czekanie na następny rozdziała sie przydało .. Ja poprostu zakochałam sie w twoim opowiadaniu ..

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej...
    Ja nie mogę czytać tego co piszesz! Za każdym razem się rozpływam... Jejuśku, i co teraz będzie? Ona wyjdzie, on zostanie sam.
    Wiem, że o sobie nie zapomną, ale jak któreś z nich zrobi coś głupiego? Jak znowu pojawi się niewdzięczny alkohol, który potrafi zburzyć coś naprawdę pięknego?
    Jak zrobisz coś takiego, to nie wytrzymam. Foch forever na 5 minut :D
    A co do Zayn'a. Przecież nic nie zrobili... Niech ona się nim nie zadręcza, ma przecież to bóstwo przy sobie. Po co jej taki Zayn, phi. Dobra, Zatn też mraśny człowiek, ale Harry to Harry.
    Wiem, że smęcę, ale cóż.
    Już sobie wyobrażam ich pożegnanie na lotnisku *_* Oby Zayn ani Chloe nic nie odwalili, bo naprawdę będzie foch forever na 5 minut.
    Czekam na następny, a no i dziękuję, że tam o mnie pamiętałaś <3

    OdpowiedzUsuń
  9. ona nie może wyjechać ! niech zostanie , bo razem są słodcy :3 czekam na następny i zapraszam do siebie http://tears-stream-down-my-face.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. boskie :* masz talent dziewczyno ;d opowiadanie czyta sie tak lekko i straaasznie szybko ;d jednym słowem super :)
    Zapraszam do komentowania u mnie
    http://69-imagination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział cudny.
    Jestem ciekawa czy coś się zmieni jak ona wyjedzie, czy Harry nie dostanie jakiegoś bzika i przerzuci się na kogoś innego. Co do Zayna to dobrze, że wie, że bardziej kocha Harrego, ale jestem strasznie ciekawa czy Zayn jakoś namiesza czy coś.
    Czekam oczywiście na kolejny Wielkie dzięki za dedykacje ;*


    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudo! Zresztą jakby miało być inaczej..;) Nasz rocznik jest niepowtarzalny^^
    Rozdział jest genialny, co tu dużo mówić.;)
    Pozdrawiam.!
    Zapraszam do siebie na drugi blog w wolnej chwili.:
    [http://braterstwo1d.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest boskie, cudowne, świetne... Kocham to! I kocham Cię ;) Ciekawy rozdział, już nie mogę się doczekać kolejnego. Mam nadzieję, że szybko dodasz, bo już nie mogę się doczekać :)
    Chciałabym jeszcze tylko napisać, że bardzo podoba mi się Twój styl pisania jest genialny, po prostu cudowny. Jak czytam Twoje opowiadanie to mam wrażenie jakbym czytała jakiś bestseller albo nawet lepiej ;) A to BAARDZO dobrze, bo ja kocham książki <3
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus dziękuję za dedykację ;* Buziaczki!

      Usuń
  14. Będę ci wdzięczna, jeśli będziesz informowała o nowościach. Mam również nadzieję, że mój blog ci się spodoba i zostaniesz tam na dłużej. http://teatr-zludzen.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie masz może tweetera albo gg? Wolałabym tam Cię informować :)

      Usuń
  15. ahhh no z niecierpliwością czekamy na kolejny rozdział !! ;D

    Mika ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. OMG uwielbiam cie *.* :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zacznijmy od tego, że jesteś moja ulubioną pisarką fanfictów w fandomie 1d, gratulacje :D. masz przyjemny sposób pisania, poza tym zabawnie, bardzo zabawnie milordzie to się ceni (aczkolwiek ludzie zaczęli się na mnie dziwnie patrzeć po mojej reakcji na rozdział o prawdzie czy wyzwaniu). więc pisz pisz pisz pisz, jest świetnie, nie mogę się doczekać! byłoby miło gdybyś mogła mnie powiadamiać na twitterze - @MsAnnoying

    OdpowiedzUsuń
  18. kooooooooooooooooooooooooooooooooocham ! zrób coś żeby nie wyjeżdżała, żeby sielanka trwała. massive thanks za dedyka. ;* czytasz jeszcze moje opowiadanie? i jakbyś mogła to powiadom mnie na tt; @ShawtyOfMarcin

    OdpowiedzUsuń
  19. suuper <3
    czekam na next. ;*
    i zapraszam do siebie =)
    http://xmorethanthis1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. SWIETNE CZEKAM Z NIECIERPLIWOSCIA !

    OdpowiedzUsuń