19.05.2012

Rozdział 24:" You know exactly what you do..."



MUSIC


Wieczorem, po tym jak Harry nakarmił naszą gromadkę wiecznie głodnych dzieci, mogliśmy w końcu mieć czas tylko dla siebie. Weszliśmy cicho do mojego domu. Chciałam zadzwonić do drzwi, ale Harry zatrzymał mnie i pchnął lekko drzwi – ku mojemu zdziwieniu, były otwarte. Spojrzałam pytająco na Harry’ego, ale on tylko wzruszył ramionami w ten uroczy sposób.

Weszliśmy cicho, jakbyśmy wchodzili do czyjegoś domu tylko po to, by go okraść ze wszystkich wartościowych rzeczy. Odpędziłam od siebie tą myśl, ale sama powracała, jak natrętna mucha. Zdjęliśmy buty, gdy nagle zamarłam, słysząc odgłosy z kuchni. Kazałam Hazzie iść na górę, ale mnie nie posłuchał, podążając za mną jak cień.

Uchyliłam lekko drzwi od kuchni, a to, co tam zastałam, całkowicie zamroziło mi krew w żyłach. Na kuchennym stole siedziała pozbawiona bluzki sekretarka mojego taty, wydająca z siebie dziwne dźwięki, które podkręcał… mój praktycznie nagi ojciec.

Pociągnęłam Harry’ego za koszulkę, w stronę mojej starej-nowej sypialni, chcąc jak najmniej zapamiętać z tamtej chwili. Niestety, namolna myśl o tym, że spotkałam mojego tatę i tą… tą… asystentkę od siedmiu boleści, w dosyć dziwnej sytuacji, nie dawała mi spokoju. Zamknęłam za sobą drzwi i oparłam się o nie, uprzednio wpuszczając Harry’ego, który przyglądał i się uważnie. Uniosłam jedną brew, patrząc na niego pytająco, ale on tylko pokręcił przecząco głową i usiadł na moim łóżku, które było pościelone jak wtedy, kiedy opuszczałam ten dom.

Wydawał się zupełnie obcym miejscem – miejscem, jakiego nie znałam. Zapanował w nim dziwny, niewytłumaczalny chłód. Jakby to, co w nim kiedyś zgromadziłam, było tym, co go ogrzewało.

Nie podniosłam głowy, gdy Harry usiadł obok mnie, a nasze ramiona się dotknęły. Myślałam tylko o tym, co zobaczyłam w kuchni. Chociaż starałam się zapomnieć. Czy istnieje możliwość, że Harry to zobaczył i naszła go ochota na…? Chyba nie musiałam kończyć… to oczywiste. Jest chłopakiem. Oni zawsze mają ochotę.

- Jeśli chcesz się umyć, to łazienka jest na końcu korytarza – rzekłam do Harry’ego, który z zapamiętaniem bawił się palcami u mojej dłoni.
 
- Mam spać na kanapie w salonie czy na materacu przy twoich stopach? – wyskoczył z pytaniem Harry, wstając.

Uniosłam jedną brew, patrząc na niego sceptycznie.

- Harry… - mruknęłam, krzyżując ręce na ramionach.

- Okej, okej, żartowałem! – Harry podniósł ręce w poddańczym geście i wyciągnął ze swojej torby ręcznik i bokserki.

Miał zamiar spać tylko i wyłącznie w nich? Zadałam mu to pytanie, gdy wyprostował się, patrząc na mnie, jakby coś chciał powiedzieć. Przytaknął, a potem zapytał:

- Ale to ci chyba nie przeszkadza? Raz już przecież ze mną spałaś… - pomijając to, jak właśnie brzmiało zdanie, wypowiedziane przez Harry’ego, westchnęłam, czując, jak na policzkach pojawiają mi się rumieńce.

Dlaczego? Może dlatego, że mój seksowny chłopak miał zamiar ze mną spać i to do tego w samych bokserkach. Dobrze, że chociaż miał zamiar je założyć. Normalnie przecież nie miał na sobie niczego, gdy kładł się spać. Czyli i tak się dla mnie poświęcał… Zlustrowałam go od stóp do głów, starając się zapanować nad szybko bijącym sercem. Co w nim takiego było, że tak na mnie działał? Że byłam gotowa mu się oddać tu i teraz?

Nie, zaprzeczył mój mózg, Jeszcze nie teraz.

- Halooo… ziemia do Chloe – nawet nie zauważyła, jak Harry macha mi ręką przed oczami; mrugnęłam szybko kilka razy, zdezorientowana – Żyjesz jeszcze?

- Nie wiesz, tylko udaję, że oddycham. Tak naprawdę to jestem wampirem – mruknęłam sakrastycznie.

- AAAAAAA, CZOSNKUUUU! – zawył Harry, latając w kółko po pokoju, a ja aż podskoczyłam i zasłoniłam mu usta ręką.

- Cicho, wyjcu! – skarciłam go, patrząc w jego oczy.

Harry uśmiechnął się, mimo tego, że twardo trzymałam dłoń na jego ustach. Mrugnął, a jego długie, ciemne rzęsy zafalowały, przyprawiając mnie o dreszcze. Robił to specjalnie, czy nieświadomie?!
 
- Idę się myć pierwsza – oznajmiłam i pędem pobiegłam do łazienki; Harry starał się mnie dogonić, ale zamknęła mu drzwi prosto przed nosem.

Ha. Ma za swoje.

***

Widziałem jej ciało, ocierające się o moje, seksowne i cudownie gładkie. Nie było nagie, ale okryte cienką sukienką. Przejechałem ręką po jej udzie, myśląc, jak Bóg mógł stworzyć tak idealne stworzenie, igrające na moich uczuciach. Przysunęła się do mnie, żądając pocałunku – rozchyliła usta, nie narzucając mi swojej woli, ale wiedziałem, że tego chce. Pocałowałem ją z pasją, czując jak wplata mi palce pomiędzy moje włosy. Byliśmy tacy sami – spragnieni, ale niezdolni do bycia z tymi, których naprawdę kochaliśmy.

Opowiadała mi o nim. O tym, który tak naprawdę zawładnął jej sercem. Mieszkał daleko, ale jej miłość nie słabła. Gdy pewnego dnia przyjechał, z nową dziewczyną, zrozumiała, że ona nigdy nie będzie jego. A tym bardziej on nie będzie jej.

Ale poznała mnie; wiedziałem, czego ona ode mnie oczekuje już od samego początku. Tego samego ja oczekiwałem do niej. Obydwoje chcieliśmy zapomnieć o tych, z którymi wiążą nas nieskalane i czyste uczucia. Tylko dlaczego ja wpadałem coraz głębiej i głębiej w to, co było pomiędzy nami? Jakbym rzeczywiście się zakochiwał…

Spojrzałem w jej sarnie oczy. Miały zupełnie inny kolor w świetle dziennym niż w dusznym i sztucznie oświetlonym klubie. Normalnie były zielone… a tam wydawały się fioletowe. Objąłem ją w talii, widząc Black fleszy; pewnie będziemy za kilka minut na pierwszych stronach jakiś portali plotkarskich, ale mało mnie to obchodziło.

Znałem ją tak długo… ona wiedziała o mnie więcej, niż ktokolwiek.

- Chyba zapominam o Niej – wyszeptałem jej do ucha, a ona zamarła.

Widziałem w jej oczach dziwny blask; nie potrafiłem go odszyfrować. Ogólnie była jedną z osób, której nie potrafiłem otworzyć jak książki i zacząć ją czytać. Była dla mnie zagadką. Może dlatego tak mnie pociągała? Bo była niebezpieczna, tajemnicza.

- A ja zapominam o Nim – odpowiedziała w końcu, przyglądając mi się uważnie, by nie przegapić mojej reakcji.

- Wiesz, że to zajmie trochę czasu?

- Wiem – przytaknęła – Ale jestem gotowa poczekać.

Uśmiechnąłem się, a ona odwzajemniła gest i przytuliła się do mnie; kołysałem ją w ramionach, wdychając zapach jej perfum. Może nie byłem na razie w stanie zapomnieć o Chloe. Ale w końcu miałem Naomi, która robiła wszystko, bym ją pokochał. Starałem się, naprawdę. Szło mi opornie, ale w końcu, kto nie próbuje, ten nie zyskuje.

***

Rozebrałam się już z jeansów i bluzki; podziwiałam swoje blade ciało w odbiciu wielkiego lustra, które wisiało w łazience. Co takiego ten Harry we mnie widział? Boczki, odstający brzuch, zbyt grube uda? Nie byłam idealna… ale on tak. Dla miliomów dziewczyn on był ideałem piękna. Dla mnie też. Był moim greckim bogiem. Rozpuściłam sobie włosy, które opadły kaskadą na bladą skórę, tworząc kontrast. Przedtem spięłam je, by móc się wykąpać, ale przecież nigdzie się nie śpieszyłam…

Obróciłam się wokół własnej osi, patrząc uważnie na dziewczynę w lustrze, na jej pupę, linię bioder, plecy, trochę skrzywiony kręgosłup, piegi na całej długości pleców… Każda cecha wydawała mi się odmiennością, ba, wadą.

Westchnęłam, a ręce opadły mi po bokach ciała. Spójrzmy prawdzie w oczy – nigdy nie będę wystarczająco dobra dla niego. Nie z tym ciałem.

Przygryzłam wargę, a potem drgnęłam, widząc, że drzwi do łazienki uchylają się. No tak, zapomniałam ich zamknąć… Moje oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyłam Harry’ego w bokserkach i podkoszulku, wchodzącego niepewnie. Gdy tylko zobaczył mnie w samej bieliźnie, wydawało mi się, że jego policzki pokrywają się rumieńcem, ale ten częściowy wstyd nie powstrzymał go od podejścia do mnie i przejechania mi opuszkami palców po policzku.

- Jesteś idealna – wyszeptał, a ja przekręciłam głowę pytająco, nie rozumiejąc, dlaczego tak mówi.
Byłam przecież nikim. Spuściłam wzrok na podłogę, nie odzywając się.

- Co jest? – przytulił mnie do siebie; czułam ciepło jego skóry na sobie.

- Nie jestem idealna – odrzekłam bezbarwnym tonem – I dobrze o tym wiesz.

Harry nakierował moje spojrzenie na swoje.

- Jesteś idealna. Dla mnie. Zawsze będziesz, rozumiesz?





---------------------------
Trolololololo, to jaaaa, wracam z nowym rozdziałeeeeeemmmmmmmmmmmm ooooooooooooooooo! (przepraszam, po wizycie u mojej przyszywanej koleżanki mam głupawkę na maska, a do tego moja głowa jest pełna nowych, nieczystych myśli! Wszystko już mi się kojarzy.... stąd wybór piosenki!) Przepraszam, za moją nieobecność, strasznie trudno jest, jak nie mam nic napisane do przodu i trzeba wszystko na bieżąco pisać. Nie miała kiedy tego robić i z góry przepraszam, za nudny rozdział ;( Ale to dopiero POCZĄTEK PRAWDZIWEGO HURAGANUUUUU WOHOOOOO!
Powiedzmy, że jesteśmy już na krawędzi, bo chcę dobić do 30 rozdziałów i skończyć PART 1. Od razu mówię - TAK, BĘDZIE PART 2. Nowa, inna, zaskakująca. Niestety, z tego, co obliczyłam, nie będzie zbyt obszerna, dlatego zastanawiam się nad part 3. Druga część powinna mieć z 10 rozdziałów, tyle co część trzecia. Niestety zbliżamy się do końca opowieści, ale UWAGA!
TO OD WAS PO CZĘŚCI ZALEŻY, CO STANIE SIĘ Z HARRYM I CHLOE! Oddaję wam część głosów. Piszcie, co chcieliśbyście przeczytać w części drugiej. Możliwe, że właśnie to przeczytacie! Czekam na pomysły nowych wątków oraz zakończenia starych.

Tyle ode mnie.

Albo nie.

Zapomniałam wam podziękować za:

41 KOMENTARZY POD POPRZEDNIM ROZDZIAŁEM (MAX LICZBA KOMENTARZY W HISTORII BLOGA WHOOO!)


 59 TYSIĘCY WYŚWIETLEŃ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!




PRAWIE 300 OSÓB CZYTAJĄCYCH MOJEGO BLOGA

106 OBSERWATORÓW





LET ME LOVE YA AAAAAAAAAAAALLLLLLLLLLLLL!


tt @Pauline__1994
gg 4441489
Mój drugi BLOG

Dobijecie do 30 komentarzy? :)

33 komentarze:

  1. Dobreeee.. ;D
    szybko następny.!

    OdpowiedzUsuń
  2. antoniodangeras20 maja 2012 00:46

    mnie też się podoba (; a co do drugiej części, to Ty najlepiej zdecydujesz, co się wydarzy :D życzę pomysłów i weny, bo bez niej to ani rusz, sama o tym dobrze wiem. pozdrawiam ♥

    ps może jestem opóźniona trochę, bo co prawda miałam długą przerwę " w internecie", ale czy to przypadkiem nie powinien być rozdział 24? (;

    OdpowiedzUsuń
  3. A to nie rozdzial 24? ;p
    Uwielbiam tego bloga, przyjemnie się go czyta. A ja nie umiem komentować.

    Od ciebie zależy co z nimi zrobisz, dla mnie najlepiej byłoby gdyby mieli domek nad morzem, trójkę dzieci i psa! :p

    x syll

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny. niby nic się nie dzieje, a jednak. czekam na kolejny rozdział! xx

    OdpowiedzUsuń
  5. A to nie rozdział 24 ? Przepraszam, że sie czepiam .. ;p
    Uwielbiam twojego bloga . . Tego drugiego też ,ale nie chce mi sie komentować . .Wiem, straszny leń ze mnie . Czekam na kolejny rozdział ..
    A co ro Part 2 . .To ty sama zadecydujesz co sie stanie . . Więc życze ci pomysłów, a w szczególności WENY . . Troche wiem jak to jest . .:p
    IzuŚ .. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. UWiELBIAM TWOJEGO BLOGA. PROSZĘ CIĘ O NASTĘPNY ROZDZIAŁ!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. awwwwwwwwwwww*_* jesteś genialna <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Awww .. Jezuuuu Kocham Cię ! I najdziwniejsze jest to , że nie jaram się tak Harrym i Chloe tylko Zaynem i Naomi ! (ale to chyba zrozumiałe xD ) Bożeeeeeeeeee ! *,* Dziękuję Ci baaardzo <3 I dawaj mi prędko następny ! <3333

    OdpowiedzUsuń
  9. awwww. super!! uwielbiam teog bloga. a co do drugiej czesci to ty chyba sama najlepiej zdecydujesz. masz swietne pomysly wiec... pisz dalej! :)
    zapraszam do mnie: http://vas-hapenin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekałam i się doczekałam! Yay, jest ZAJEBIŚCIE Czemu takie krótkie? Ale i tak fajne. Dla mnie może być i 10000000000000000000000000000000 PART'ów po 1000000000000000000000000000000000000000000000 rozdział każdy :D Kocham Towjego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  11. No i Harry dobrze mówi. A Chloe nich się pozbędzie w końcu tych kompleksów. Jejku, jak mnie to wkurza. Nikt nie jest idealny. Ważne, żeby być idealnym dla kogoś. I dobrze jej Harry powiedział. Brawa dla niego. Rozdział bardzo pozytywny, czyta się go ogromnie przyjemnie. : )

    http://givee-your-heart-a-break.blogspot.com/
    http://i-will-be-here-by-your-side.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. ah, jaka urocza sielanka xD
    a mi i tak najbardziej żal Zayna... biedny chłopak ;c
    nie wiem co mogę jeszcze napisaać... wiesz, wg mnie to w kolejnej części powinno być więcej komedii (twoje początkowe rozdziały mnie po prostu rozwalały xD), albo rozlewu krwi (ale to niekoniecznie, ja jestem psychiczna, mnie się nie słucha xd)
    poozdr. xx

    OdpowiedzUsuń
  13. TROLOLOLOLO! nareszcie moje oczy mogły zagłębić się na 5 minut w blady ekran komputera i mogłam nie żałować tego, że będę miała wadę wzroku (bo nie wiedzieć czemu, praktycznie całowałam ekran czytając ten rozdział ;p) Tak więc dawaj part 2, part 3 i jeszcze ile się da!
    PS. Zaczynam odkładać na okulary :)
    PS2. CUDOWNIE SIĘ CZYTA TWEGO BLOGA, DZIEWOJO <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Mega, mega, mega!<3 czekam na kolejny.:*

    OdpowiedzUsuń
  15. naaaaaaaaareszcie rodział XDD hm także tego nie będę pisała o czym chciałabym dalej poczytać,bo bądźmy szczerzy ,nie umiem na to odpowiedzieć hahah :D wszystko zostaje w Twoich rękach i czekam na kolejny ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. uhuhuhuhhu, tego z jej ojcem to ja się nie spodziewałam, serio. Jadłam właśnie śniadanie i chyba mnie trochę zemdliło, no cóż, jak oni mogli robić takie rzeczy przy jedzeniu! Fajnie, że wcisnęłaś tam jeszcze Zayn'a *_* A Harry i Chloe są w ogóle uroczy, kochani, tacy idealni, chociaż ona ciągle temu zaprzecza.

    OdpowiedzUsuń
  17. łałłł tego sie niespodziewałam :d
    harry i chloe wielbię <3
    zapraszam do komentowania 23 rozdziału i niespoodzianki która własnie sie pojawiła :)
    galaxy-strawberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym chciała żeby Chloe była w ciąży i żeby zdradziła Harrego z Zaynem. Buahabuahabuaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby ciekawie... Też mam nadzieję, że Zayn trochę namiesza ;)

      Usuń
    2. Nie, zdradzanie się w opowiadaniach mi się nie podoba. można mieć ciekawe opowiadanie bez jakichś perfidnych zdrad i tego typu elementów.
      ------------------

      ogólnie twoje opowiadanie mi się podoba, masz mega talent, cieszę się jak dodajesz nowe rozdział. proszę dodaj już kolejny .. ;-)
      --------------

      zapraszam do siebie: http://chcialabym-byc-obojetna-na-bledy.blogspot.com/

      Usuń
    3. Ja i tak uważam, że byłoby ciekawie. Nie muszą się od razu całować, czy gorzej, o nie! Co to, to nie! Ale Harry mógłby przyłapać ich w jakiejś dwuznacznej pozycji, czy coś...
      Słowem, byłoby ciekawie :)

      Usuń
  19. Na początku się nie połapałam, że jest chwila z Zaynem i takie WTF o co tej dziewczynie chodzi ..
    Ale później zrozumiałam więc luzik :P
    Generalnie to doszłam do wniosku, że w twoim wykonaniu to nawet nudny rozdział jest ciekawy i chce się go czytać :)
    W sumie nie mam żadnego pomysłu na to co może być dalej, ale czuje, że sielanka u Chloe i Harry'ego się skończy i czyżby wkroczył Zayn? A moze ktoś inny się pojawi ?
    Nie mam pojęcia
    Czekam na kolejny!!

    second-chance-to-life.blogspot.com
    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialne. Mam nadzieję, że między Harrym i Chloe w końcu do czegoś dojdzie :P
    Pisz szybko, bo już nie mogę się doczekac.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chloe i Hazz są tacy uroczy razem *___* ale ej! uff dobrze, że Zayn sobie kogoś znalazł bo już się bałam, że może coś zepsuć w ich związku :OO
    mam nadzieję, że szybko dodasz nowy rozdział C:

    OdpowiedzUsuń
  22. TAK BARDZO BARDZO KOCHAM TE OPOWIADANIE! sorry za mój zapłon ale dopiero zauważyłam, że dodałaś 24 rozdział o.O Jak mi się podoba? Jak zwykle! Aż nie wiem co napisać. Dziękuję Ci, że poświęcasz tyle swojego czasu na pisanie tego, przez co niezmiernie nas (?) uszczęśliwiasz. KOCHAM Cie za to ♥ proszę, proszę, prooooszęęę dodaj szybko coś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kobieto, odkąd wróciłam do domu, koło 19 ciągle czytam i czytam (czy ja jestem taka powolna?) aż do teraz, prawie be przerwy. jest już 12! zanim tak się zagłębiłam po tej 19, czytałam trochę też wcześniej. matko nie mogłam się oderwać, czułam normalnie jakbym tam była, jakby to mnie harry całował, dobra nie zagłębiajmy się, ale to się wydaje takie prawdziwe.. choć surrealistyczne ;) z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział i wiedz, że jesteś przyczyną mojej jeszcze głębszej miłości do chłopców ;p i chwała ci za to, że piszesz popranie gramatycznie i ortograficznie, na prawdę, odrzuca mnie gdy ktoś pisze tak jakby nie wiedział, że jest coś takiego jak kropka, przecinek a u nie występuje tylko w wersji otwartej xd no i to wszechobecne "wpierw" lub "pierw". ahh.. nie mogę zdzierżyć! tak więc bardzo, bardzo ci dziękuję za te chwile relaksu jakich doznałam podczas lektury opowiadania :) informuj na tt: venus_bbe ! :x

    OdpowiedzUsuń
  24. cudo. kocham cie za to. tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Matko .. dziewczyno . Jesteś genialna !
    To jak piszesz i idealnie dopierasz słowa , oraz szczegółowo opisujesz każdą sytuację , strasznie mi imponuje i dzięki tobie dostałam inspiracji .
    Zakochałam się w twoim blogu .
    Podobnie jak dziewczyna wyżej , nie mogłam się oderwać od czytania ; ) !
    Jest strasznie ciekawy i wciągający , z niecierpliwością czekam na następne rozdziały ! < 333

    OdpowiedzUsuń
  26. To opowiadanie jest genialne! *.*

    Zapraszamy do nas :)
    http://becauseremainedmeonlyonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. `świetne, świetne, świetne! ;D nie mogę się doczekać nastepnego rozdziału. super piszesz i to tak wciaga że masakra. mam nadzieje ze duzo jeszcze tego bedzie. nie lubie czytac, ale to jest na prawde genialne. :** <3

    OdpowiedzUsuń
  28. czytałam z zapartym tchem! Chloe i Harry są taacy słodcy. Będziesz pisać także we wakacje? Bo nie wiem czy wytrzymam tak długo bez! Te opisy pocałunków i uczuć przede wszystkim są zarąbiste. Jakby się samemu to myślało, no wiesz o co chodzi ;p

    Effie1Dx3

    OdpowiedzUsuń
  29. wlaśnie ;o będziesz pisać podczas wakacji? prosze prosze prooooooszeee pisz! ja bez tego opowiadanie nie wytrzymam. uwielbiam je <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas wakacji na pewno będę miała więcej czasu na pisanie, więc rozdziały będą pojawiać się nawet częściej :)

      Usuń