23.06.2012

Rozdział 27: "They’ve branded us enough, outlaws of love..."




Spadam, nikt mnie nie łapie. Czuję ból, palący moje trzewia, dym wypełnia mi płuca, nie mogę oddychać. Zaczynam sinieć, spalać się powoli na popiół. W powietrzu już unosi się zapach spalonego ciała. Brzuch rozrywa się i cała jego zawartość ląduje na szkle. Raniącym szkle, które powoli przesuwa się po mojej twarzy, robiąc głęboką szramę. Chcę krzyczeć, ale nie mogę. Chcę uciekać, ale nie czuję nóg. Jestem sama, coś mnie ściska. Ktoś krzycz moje imię, ale nie rozpoznaje głosu. Za bardzo jestem niewidoma. Na wszystko.

Włosy oplatają mi szyję, dusząc mnie.

Jakieś światło zbliża się do mnie, a potem bardzo mocno uderza, w sam środek brzucha, , tylko dlaczego wydaje mi się, że jest to… na wysokości serca.



Boże, moja głowaaaa… dlaczego jest tu tak ciemno? Co właściwie się stało? Uch… gdzie jest Zayn? Przecież szliśmy razem, gdy nagle… Gdybym mogła podskoczyć, zapewnie to bym zrobiła. Zamiast tego poczułam się dziwnie ciężka, jakby przygniatana niewidzialnym ciężarem. Dopiero potem moje ciało zostało zaatakowane przez ból. Zaczynał się gdzieś w okolicy żołądka, serca, a kończył przy pępku, rozchodząc się falami po całym ciele. Jęknęłam, nie mogąc dłużej dusić w sobie tego nieprzyjemnego uczucia. Zwinęłam palce u stóp, a ręce zacisnęłam w pięści.

A potem poczułam, że kogoś ściskam mocno za rękę. Powoli wynurzałam się z ciemnej otchłani i powracały do mnie wszystkie utracone zmysły. Otworzyłam oczy, ale obraz przed oczami był zniekształcony i rozmazany. Ledwo dostrzegałam różne kolory, a dźwięki wydawały się stłumione, jakby dobiegały zza grubej szyby.

- Słońce… - rozpoznałabym ten głos zawsze i wszędzie.

- Zayn? – wychrypiałam, a mój włosy wydał mi się taki… nie mój.

Poczułam jego usta na moim czole; przymknęłam oczy, rozkoszując się jego dotykiem.

- Już dobrze, jesteś bezpieczna… - objął mnie delikatnie.

Dopiero wtedy zauważyłam, że mam wokół siebie pełno różnych urządzeń, a do mojej ręki przyczepiona jest rurka. Fuj. Wbili mi igłę do ręki.

- Co…? – już chciałam zapytać, gdy nad ramieniem Zayna pojawiła się twarz Chloe:

- Miałaś wypadek.

Spojrzałam na nią szeroko otwartymi oczami. Ja i wypadek? Próbowałam sobie wszystko przypomnieć, ale bez skutku. Chloe widziałam moje zdezorientowanie i tylko skwitowała, że pewnie cierpię na pourazowy zanik pamięci, na co Harry spojrzał na nią jak na ducha.

- No, co? Miała świra na punkcie House’a – zaczęła bronić się Chloe, ale Harry tylko się zaśmiał i przytulił ją do siebie.

Zwróciłam ponowną uwagę na Zayna, gdy ten wyszeptał do mojego ucha:

- Nigdy więcej czegoś takiego mi nie rób. Wiesz, jak się cholernie martwiłem?

Uśmiechnęłam się lekko i oparłam głowę o jego ramię. Te dwa zdania utwierdziły mnie w jednym – Zayn zaczyna coś do mnie czuć. Coś bardzo głębokiego, ale chyba nawet sam sobie z tego nie zdaje sprawy. Jednak lepsze to, niż nic. Tak przynajmniej starałam sobie wmówić.

Zayn pogładził moje włosy, całując mnie ponownie w czoło.

- Potrzebujesz czegoś? – zapytał z troską.

Przytaknęłam, gestem wskazując, by się do mnie przybliżył. Gdy był wystarczająco blisko, szepnęłam mu do ucha:

- Potrzebuję… ciebie.


***


Gdy zaczęło się ściemniać i powoli zapadała noc, Zayn kazał nam jechać do domu, a sam został z Naomi. Oczywiście pod szpitalem napadł na nas tłum paparazzich, którzy od razu zaczęli nam robić zdjęcia. Byłam pewna, że jest to właśnie mój czas debiutu, jako dziewczyny Harry’ego. Mój chłopak kazał mi tylko, bym zakryła twarz kapturem bluzy i szła za nim. Tak też uczyniłam; chłopacy otoczyli nas (czyli mnie i Cynthię) ze wszystkich stron, by osłonić nas przed niechcianymi fotkami i domysłami. Przestraszona, chwyciłam rękę Harry’ego, którą on delikatnie pogłaskał kciukiem, by mnie uspokoić. Jednak bezpieczna poczułam się dopiero w aucie, do którego wsiedliśmy. Szyby były przyciemniane, więc nie mogli nam już robić zdjęć.

Nie mogłam nawet wyobrazić sobie siebie na tych wszystkich portalach plotkarskich, które obsmarują mnie za wszystkie czasy; miałam tylko nadzieję, że nie będzie widać mojej twarzy.

Harry przytulił mnie, widząc, że jestem roztrzęsiona.

- Przyzwyczaisz się, kochanie, to tylko kwestia czasu – z jednej strony to zdanie mnie pocieszało, z drugiej dołował.

Harry powiedział to tak, jakby rzeczywiście miał zamiar mnie przedstawić publicznie, jako swoją dziewczynę; z drugiej strony, mogło okazać się, że to tylko początek prawdziwej burzy, jaką miał wywołać wśród mediów nasz związek. Jednak wiążąc się z Harrym, byłam na to gotowa… a może nie zdawałam sobie do końca sprawy, jak to będzie wyglądać?

Zamiast martwić się, skupiłam się na tym, co działo się tu i teraz – czyli na ramionach Harry’ego, trzymających mnie w mocnym uścisku.

Byle do domu, byle do domu, kołatało się po mojej głowie, gdy Harry pocierał moje ramię, by mnie uspokoić.

Na szczęście nie było żadnych fotoreporterów przy domu, ale i tak się denerwowałam, chociaż właściwie nie miałam powodów. Od razu też podłączyłam się do ich wi-fi i włączyłam Internet na swoim telefonie i od razu wpisałam w google’a: „Harry Styles girlfriend”. Od razu pojawiło się kilkanaście jak nie kilkaset wyników, więc kliknęłam w najnowszy link na jednym z plotkarskich portali i poczułam jak nogi uginają mi się w kolanach.

Wszędzie, dosłownie wszędzie widniały nasze zdjęcia. Nie tylko z tej imprezy, ale także z naszych innych wypadów na miasto. Staraliśmy się być tacy dyskretni… a jednak nas przyłapano. Przewijając stronę widziałam zdjęcie mnie i Harry’ego jedzącego z chłopakami i Cynthią w restauracji (kiedy się poznaliśmy), jak ja i Harry jemy lody, jak wychodzę z jego domu… to się nie działo. To nie miało miejsca…

Miałam ochotę wyrzucić moją komórkę przez okno, a do oczu naleciały mi łzy. Stałam tak w korytarzu, nawet nie zauważając, że Harry mnie obserwuje.

- Co jest? – zapytał, obejmując mnie ramieniem.

Bez słowa pokazałam mu zdjęcia, a on zachowywał kamienną twarz, nic nie mówiąc. Gdy wzięłam mu telefon sprzed twarzy, Harry chrząknął, trochę nerwowo.

- Widziałem już te zdjęcia – rzekł, czy mnie kompletnie zaskoczył.

- Jak to… widziałeś?!

Harry wzruszył ramionami, jakby nie było to nic wielkiego.

- Po prostu… widziałem. Kiedyś to musiało się stać. Nie chcę się z tobą ukrywać, Chloe. Kocham cię i chcę, by fanki też o tym wiedziały – wyjaśnił Hazza, mówiąc w trochę szybkim tempie.

Nie wiedziałam, czy mam się cieszyć z tego, że się mnie nie wstydzi, czy być zła za to, że nic mi nie powiedział. Miałam za dużo na głowie. Wypadek Naomi, moja kłótnia z mamą, a teraz to. Oparłam głowę na ramieniu Harry’ego, zastanawiając się, co tak naprawdę powinnam powiedzieć. Fanki mogły (jeśli już tego nie zrobiły) mnie znienawidzić. Oczami wyobraźni widziałam te zawalone mentionsy, wyzwiska. Nie pomoże nawet chowanie się w ramionach Harry’ego, co gorsze, możliwe, że pogorszy sprawę. Westchnęłam, przymykając oczy.

Za dużo wszystkiego, za dużo.

Louis zawołał nas na kolację, wydając się mniej wesoły, niż zazwyczaj. Zawsze jakoś starał się tuszować to, czy coś go boli, czy nie, ale w tym wypadku, nawet on był przybity. Możliwe też, że zastanawiał się nad tym, gdyby sam znalazł się z Eleanor w takiej sytuacji. Nie życzyłabym mu tego, ani sobie. Gdyby Harry leżał tak, w szpitalu, bezwładny… chyba bym się rozpadła.

Jakoś nikt nie miał apetytu, więc po ledwo zjedzonej kolacji rozeszliśmy się do pokojów. Dałam znać tacie, gdzie jestem, świadoma tego, że będę musiała niedługo wracać. Nie tylko do niego, ale także do szkoły… i teoretycznie normalnego życia.

Jako dziewczyna Harry’ego Stylesa.

Byłam gotowa dźwigać takie brzemię?


***

- Przytul mnie – poprosiła, a ja objąłem ją w talii; wiedziałem, że musi minąć trochę czasu, zanim coś pomiędzy nami się wydarzy.

To, co wtedy stało się w naszym domu… jak chciała, żebyśmy… byliśmy tak blisko. Tak blisko! Ale oczywiście Tommo i Daddy musieli wejść w najbardziej nieodpowiednim momencie. Jeszcze chwila i bylibyśmy w moim pokoju, zaplątani w pościeli. Potrząsnąłem głową, by wyrzucić obrazy z mojego umysłu. Cynthia nie potrzebowała teraz napalonego na nią chłopaka. Potrzebowała portu, do którego mogłaby dobić. Musiałem nim być.

Zanurzyłem twarz w jej włosy, czując jej przyspieszony oddech na szyi. Bała się. Martwiła. Smuciła. Przeżywała wypadek Naomi jak swój własny.

Cynthia odchyliła się ode mnie, podrywając głowę do góry i musnęła moje usta swoimi. Widziałem w jej oczach łzy, ale tylko przez chwilę, bo zamknęła mi usta następnym pocałunkiem. Oddawałem je, trochę automatycznie, ale jednak się tym rozkoszując. Zamarłem, gdy Cynthia naparła na mnie tak, że zrobiłem krok to tyłu, dotykając skraju łóżka.

Czyżby…?

Napotkawszy moje pytające spojrzenie, tylko przytaknęła głową.

***

Ja i Lou siedzieliśmy razem, naprzeciwko siebie w salonie. Trochę czułem się samotnie bez Danielle. Harry miał Chloe; Niall, Cynthię – praktycznie na wyciągnięcie ręki. A ja? Podróżowałem, Dan również… tak trudno było nam skraść, chociaż chwilę sam na sam. Dlatego cieszyłem się jak głupi, kiedy to się udawało. Esemesowałem z nią, informując ją o wypadku Naomi. Nie znała jej, ale i tak współczuła Zaynowi. Kto by nie współczuł?

Danielle była naprawdę dobrą osobą. To była jedna z cech, które w niej kochałem. Wiecznie uśmiechnięta, potrafiąca postawić mnie na nogi i rozśmieszyć jednym słowem lub samym gestem. A do tego, potrafiła słuchać.

Zacisnąłem ręce mocniej na telefonie. Zauważyłem jedną prawidłowość w związkach naszej piątki.

Teoretycznie były poniekąd zakazanymi.

W każdego tego słowa znaczeniu…

 Było nam odebrane prawo do miłości.


--------------------------------------

Jestem tu, by z radością przedstawić wam nowy rozdział! Tak mnie napadło na tą piosenkę, która była inspiracją do tego, by napisać to wszystko tak, a nie inaczej.

Ogólnie to trochę zasmucił mnie fakt, że trzeba was przycisnąć, byście dali komentarze. Pomyślałam "a co tam, nie napiszę, żeby dali 30 komentarzy, jeśli mogą..." i okazało się, że dostałam mniej niż to. A dochodziło nawet do 40! nie mówię, że macie sobie żyły wypruwać, pisać nie wiadomo jak długie te komentarze. Ale każdy jest mile widziany, nawet jednozdaniowy!


I oczywiście dziękuję za:

77 TYSIĘCY WEJŚĆ NA BLOGA!



 119 OBSERWATORÓW!



Dobijecie do 30 komentarzy? ;)

Follow @Pauline__1994
GG 4441489
Mój drugi BLOG

39 komentarzy:

  1. Bożee <33 Skarbie <33 kocham każdy rozdział , który publikujesz .. Ostatni komentarz wysłałam Ci na gg , bo nie chciał się opublikować , ale z tym tak nie będzie .
    Muszę , naprawdę muszę po raz kolejny podziękować ci za postać Naomi , która jest dla mnie cholernie ważna i jestem po prostu z siebie dumna , że ktoś taki jak Ty zgodził się wziąć "moją" bohaterkę do bloga .
    Wiem, że to może nie skromne , ale tak , to JA jestem wzorem do opisywania Naomi , co jest dla mnie ogromnym zaszczytem !
    Mój komentarz zapewne nie będzie pierwszy , mimo tego , że bardzo tego chciałam , ale jak już zaczynam pisać komentarze na TAK DOBRE blogi , to pisze , pisze , pisze i jakoś tak nie mogę przestać . Najgorsze jest to , że pisze głupoty , zamiast przejść do komentowania xD Więc może teraz już nie będę pisać takich bzdur , tylko biorę się za tą prawdziwą opinię :)
    Twój blog a właściwie Twoje blogi są na mojej liście z ulubionymi . Nie ma za wiele blogów pisanych ... literacko ? Taak , chyba tak można to nazwać .. Dobór słów nie jest nieprzemyślany , wręcz przeciwnie . Nie ma żadnego bezsensownego zdania ..
    CZY JA KIEDYKOLWIEK BĘDĘ MOGŁA COKOLWIEK NA TYM BLOGU SKRYTYKOWAĆ ? ;o
    Odpowiedź brzmi NIE , ponieważ jesteś stanowczo za dobra w tym co robisz :D
    Tym oto miłym akcentem skończę mój komentarz <3
    Czekam na dalsze losy bohaterów !
    Kochająca @LittleLexiex3

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jak zwykle genialny, czeeeekam na następny!
    Pozdrawiam xoxo

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały rozdział, znowu nam dozujesz przyjemności xd Pisz kolejny, bo nie mogę się już doczekać jak to wszystko się ułoży.. Trochę rzadko dodajesz rozdziały. Rozumiem szkoła itd., ale Chociaż co tydzień się staraj, tak bardzo prosimy :* Mam nadzieję, że teraz we wakacje będziesz pisać trochę częściej z uwagi na więcej czasu ;)x Bardzo miło mi się czyta i jak zobaczyłam powiadomienie na tt od razu wpadłam, bo już tak długo się nie mogłam cieszyć tym twoim talentem, że chciałam przeczytać jak najszybciej :D Pisz, pisz <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Boski rozdział, zresztą tak jak każde.
    Biedna Chloe martwi się tym wszystkim, na szczęście ma Harrego. W ogóle nie wiem jak ty potrafisz opisać tak fajnie Harrego, no wiesz bo jest taki kochany i wgl widać, że ją kocha i się o nią troszczy <3 to jest sweet!
    Co do Lima to tylko chce powiedzieć ' biedny Liam' niech ta Danielle w końcu do niego przyleci i niech sie spotkają i już nich tak za nią nie tęskni i wgl..

    Kocham twoje rozdziały! i chcę więcej!
    czekam na nową notkę, więc pisz pisz <3

    OdpowiedzUsuń
  5. rozdział fajny i czekam na kolejny :D nie napiszę nic nawet troszkę dłuższego,ponieważ nie wyspałam się o.o

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam pojęcia czemu, ale ten początek strasznie mi pasował do "Przed Świtem" xD lol
    nie wiem co mogę napisać.. rozdział świetny.. chociaż nie wiem czemu ona się tak strasznie wściekła na te zdjęcia.. i to jeszcze na Hazzę się wydarła.. ;d #KrytykAna xd
    Czekam na następny! <33

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny.<3
    Czekam z niecierpliwością na kolejny.:D

    OdpowiedzUsuń
  8. fantastyczne . :) oby takich więcej . : D

    OdpowiedzUsuń
  9. Super ;)
    wszystko się jakoś chyba ułoży ?;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział jak zwykle bardzo fajny... ciekawa jestem co dalej bedzie z Zaynem i Naomi. czekam na kolejny rozdział <33 Uwielbiam Twój styl pisania oraz Twój cały blog.

    @gabrysiak_1D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiesz jak długo na niego czekałam. :D
    I doczekałam się. Rozdział jak zwykle świetny. Czekam na więcej. :* W wolnej chwili zapraszam do siebie : http://your-voice-is-my-drug.blogspot.com/
    Pozdrawiam - Kinga xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny rozdział, biedny Liam.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozdział cudeńko !!
    Z jednej strony dobrze, że Zayn w końcu zdał sobie sprawę, że czuje coś do Naomi, może im się ułoży i da spokój Chloe i Harry'emu !!
    Choć teraz zaczęłam się trochę bać o ich związek, bo paparazzi - cały ten świat - to chyba dla dziewczyny troche za dużo, znaczy taki wniosek wysnułam z jej przemyślen i z tego jak zareagowała na swoje zdjęcia w internecie !!
    Mam nadzieję, że mimo to i tak miłość dla niej okaże się ważniejsza !!

    To, że genialnie piszesz, masz lekkość i takie coś w pisaniu to chyba nie muszę ci mówić bo doskonale o tym wiesz. Uczucia bohaterów i ich przemyślenia opisujesz mistrzowsko, w sumie nie musisz nie wiadomo jak pisać żeby każdy wiedział o co chodzi TALENT

    second-chance-to-life.blogspot.com
    van-ill-op.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne opowiadanie :D trafiłam tu przez przypadek ale już wiem, że będę tu zaglądać codziennie żeby sprawdzić czy jest coś nowego :p
    czekam na nn.
    weny xo

    OdpowiedzUsuń
  15. Super wyszedł Ci ten rozdział. ;)
    Z niecierpliwością czekam na następny. ;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobra, zawsze mam problem z zaczęciem. Ale początek już minął, yeah xD
    Początek nr 2 to chyba... no nie wiem, ale napiszę tu, że dziękuję ci, że wgl zainteresowałaś się moim blogiem i skomentowałaś go ^^
    Przejdźmy teraz do normalnego komentarza xD Jak tylko zaczęłam czytać twojego bloga z CRS, wiedziałam, że masz talent, a następne tylko mnie w tym fakcie utwierdzały ;D Serio, czytałabym twoje opowiadanie, nawet gdyby było o przygodach ziemniaka, który ucieka z garnka xD Po prostu jesteś stworzona do pisania, co tu dużo gadać.
    Co do rozdziału to podoba mi się jak jasna cholera (sory za wyrażenie xd), booo zaczyna się od brutalnej sceny (tego mi było trzeba xD), był też opis z perspektywy Niallera <3 noo i zaczyna się robić ciekawie, bo Chloe musi iść do szkoły, a nie wiadomo, jak przyjmą ją znajomi, skoro ona chodzi teraz z Hazzą.
    A zakończenie też bije wszystko na głowę. "Odebranie praw do miłości", kurde, to strasznie dołujące, jakby oni byli jakimiś robotami i nie mogli być szczęśliwi ze swoją drugą połówką ;c
    No, chyba będę kończyć moje wywody, bo już nic "mądrego" nie przychodzi mi do głowy xD
    Oczywiście czekam na NN z niecierpliwością ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "czytałabym twoje opowiadanie, nawet gdyby było o przygodach ziemniaka, który ucieka z garnka" Boże, umarłam, jak to przeczytałam! <3

      Usuń
  17. powiem CI jedno odkryłam twojego bloga dokladnie 5 godzin temu i do tej pory siedzialam i uwaznie czytalam kazdy rozdział! i prosze dodawaj je szybciej bo nie wytrzymam! love love love love love love <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Boszee . .
    To jest genialne . .Uwielbiam twoje blogi . .
    Ja z każdym diem czekam na nowy rozdział, a jak juz jest to musze go przeczytac choć bym miała łamać zakazy rodziców (bo jak na razie mam szlaban).. Ale mniejsza z tym . .
    Zaczyna robic sie coraz ciekawiej, (choć już było 'ciekawie') bo Chloe musi iść do szkoły, a nie wiadomo jak przyjmą ją w szkole skoro jest dziewczyna Harrego . . A i ten początek . Troche się przestraszyłam jak zaczęłam to czytać ..
    Ale najbardziej podobało mi sie zakończenia, a szczególnie to "Było nam odebrane prawo do miłości." .. Jejkuu, ale ja sie tym jaram .. Czekam na nastepny ..
    A tu masz mojego bloga: http://time-oof-love.blogspot.com/
    Może przeczytasz . ??

    OdpowiedzUsuń
  19. Po prostu to jest piękne . Więcej nie trzeba pisać :***

    OdpowiedzUsuń
  20. Super rozdział :)
    Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny rozdział, tak jak każdy :)) czekam na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedy następny rozdział ? Nie mogę się doczekać ! <33

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy wchodzę na twojego bloga to po prostu zamieniam się w Niall'a bo wręcz pożeram twoje rozdziały żywcem! Nawet nie wiesz, jak miło jest zanurzyć krzywe zęby w tak łakomym kąsku, jakim jest twoje opowiadanie! A do tego teraz będę słuchać Outlaws of Love przez najbliższy tydzień, bo mi się spodobało!
    pozdrawiam gorąco i zapraszam do mnie ;]
    ~MrsWika
    http://wrong1direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. ŚWIETNE ! dodawaj następny :3

    OdpowiedzUsuń
  25. hej , no ciekawa jestem , co się dalej wydarzy .

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne te opowiadanie!!! Kiedy następny rozdział, bo już nie mogę się doczekać♥♥
    Zapraszam na mojego bloga:
    http://directionerkapisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Uuu robi się pikantnie, czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialny!
    Świetnie się czyta twoje opowiadania!
    http://przypadkionedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. czekam na rozwinięcie akcji między Hazza i Chloe <3 no i oczywiście dalsze losy Naomi i Zayna .
    Dziewczyno nie przestawaj pisać tego bloga jesteś na prawdę świetna ;p wczesniej nie lubiłam czytać takich blogów a zwłaszcza o one direction - nie lubiłam ich ;p ale dzięki temu opowiadaniu zmieniłam zdanie ;p z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. cudowne ... Po prostu cudowne. Dziewczyno daj kolejny rozdział, te opowiadanie jest po prostu... idealne.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapraszam do komentowania:
    http://applehead.wrzuta.pl/audio/4PyXmSUYBDH/sb_mb-_more_than_this

    http://applehead.wrzuta.pl/audio/6LtbDjyzkk1/sylwia_bien-_cover_domino

    Zapraszam także na Moje konto na yt:
    http://www.youtube.com/user/HakunaMatata2908?feature=mhee
    (więcej filmików)

    Opowiadanie znakomite ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. zapraszam na http://i-need-love-now.blogspot.com/ bardzo zalezy mi na opiniach innych :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo podoba mi się twoje opowiadanie, jest zwyczajne świetne. Uwielbiam przygody Chloe i uwielbiam jej związek z Harrym. Szkoda mi Naomi, jednak fajnie że jest przy niej Zayn. Widać, że coraz bardziej zaczyna mu na niej zależeć - a to dobrze. Mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie.

    http://givee-your-heart-a-break.blogspot.com/
    http://i-just-trying-read-the-signals.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. Supcio i zapraszam do mnie
    people-help-the-people.crazylife.pl

    Nowy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  35. hej hej, minelo juz 20 dni :c

    OdpowiedzUsuń
  36. Uwielbiam Twojego bloga. Jednego i drugiego. Piszesz tak, jakbyś to ty przeżywała wszystko, co przeżywają bohaterowie. Jesteś genialna! Masz prawdziwy talent co do pisania. :) <3333
    Love U :)
    P.S. Czekam na następny rozdział <3 :):*******

    OdpowiedzUsuń